Czytelnia Psychologiczna, Artykuły psychologiczne.

Tata, to drugie ważne słowo jakie wypowiada dziecko w toku swojego rozwoju i druga obok matki ważna osoba w jego życiu.

O ile kobieta z racji funkcji biologicznej posiada więź z dzieckiem już od moment poczęcia, o tyle mężczyzna tego kontaktu musi się uczyć. Emocjonalna więź ojca z dzieckiem powinna zacząć kształtować się już na etapie ciąży partnerki, a nie w momencie pojawienia się dziecka na świecie.

Do rozwoju więzi przyczyniają się min. wspólne rozmowy, organizowanie dziecięcego pokoju, wspólne przygotowanie do porodu w szkole rodzenia.

Zaangażowanie mężczyzny na tym wstępnym etapie powoduje, że zaczyna on powoli dojrzewać do roli ojca. Mężczyzna staje się ojcem, nie jest to jednorazowe wydarzenie ale proces rozłożony na długie lata.

Jakie zatem czynniki wpływają na proces kształtowania się nowej roli życiowej ?

Pierwszych zalążków tej sytuacji należy upatrywać w czasach dzieciństwa. W relacji jaką przyszły tata miał ze swoimi rodzicami, w tym szczególnie w relacji z własnym ojcem. Należy tutaj wziąć pod uwagę jakość kontaktu z ojcem, jego dostępność emocjonalną, fizyczną obecność w domu i stopień zaangażowania w wychowanie dziecka. Dobry, bliski kontakt z rodzicami to fundament stabilności emocjonalnej i poczucia bezpieczeństwa na całe późniejsze życie. Wszelkie zranienia zadane przez ojców jak oschłość i niewrażliwość uczuciowa wyrażająca się w częstym karaniu, krzyku, braku rozmowy, ograniczaniu wolność osobistej dziecka, wycofanie się z życia rodzinnego, czy też stosowanie przemocy wywierają wpływ na kształtowanie się postawy ojcostwa. Sytuacja powyższa może spowodować, że mężczyzna będzie czuć się w nowej roli życiowej bardzo niepewnie, nieporadnie. Rola ojca i męża może wzbudzać wówczas wiele obaw i lęków, które  będą uniemożliwiały zbliżenie się do własnego dziecka, czy też spowodują  wycofanie się z relacji z dzieckiem.

 Poszukiwanie własnej tożsamości jako mężczyzny oraz przygotowanie do dojrzałego ojcostwa wymaga najpierw przeanalizowania relacji z własnym ojcem, a w przypadku jego braku relacji z opiekunem.

Tak, jak nie można być idealna matką, tak też nie ma idealnego taty. Wystarczy być dobrym, świadomym błędów i umiejącym przepraszać za te błędy ojcem. Ojcostwo możemy porównać do wędrówki górskim szlakiem. Czasem droga jest łatwa, innym razem wyboista, a czasem przyjdzie nam zejść ze szlaku i zabłądzić. Ważna jest umiejętność powrotu na drogę , jej odnalezienie, a nie kurczowe, sztywne i bezrefleksyjne trzymanie się jakiegoś określonego wzorca według którego realizujemy bycie ojcem na sto procent. Usztywnienie się w roli może prowadzić z czasem do problemów , emocjonalnego niezrozumienia i zaniku więzi. To, co istotne to emocjonalna obecność ojca w życiu dziecka, a nie kupowanie kolejnych zabawek. To zawsze stanowić będzie dodatek do relacji, a nie jej sedno.

Przyszły ojciec będzie musiał nie tylko odnaleźć się w nowej roli ale również poradzić sobie ze zmienioną sytuacją w relacji z partnerką. Poradzić sobie z zazdrością ,którą może wywołać bliskość między matką, a dzieckiem, zmniejszoną ilością czasu jaki razem spędzali przed narodzeniem potomka, czy też mniejszą częstotliwością zbliżeń seksualnych i zmienionym obrazem ciała partnerki.

Należy również wspomnień o postawie żony, która swoim zachowaniem może ułatwiać lub blokować , ograniczać dostęp ojca do dziecka. Ważne jest aby żona pozwoliła partnerowi zaangażować się w opiekę nad dzieckiem od pierwszych chwil jego życia. Nie ograniczała go z powodu przeświadczenia, że  ona jako matka lepiej rozumie potrzeby noworodka. Ojciec nie musi z taką samą zręcznością jak matka przewijać dziecka, ubierać je, umieć w kilka sekund rozpoznać, co płaczem komunikuje maluch. Mężczyzna opiekuje się dzieckiem po prostu inaczej niż kobieta, co wale nie oznacza gorzej.

Na początku może to być wspólna nauka opieki nad dzieckiem. Nie istnieje uniwersalna instrukcja obsługi dziecka. Każda relacja jest inna i niepowtarzalna. Każdy wykształca swój własny styl opieki i komunikacji. Dlatego warto wzajemnie się wspierać i uczyć. Z cierpliwością i wyrozumiałością podchodzić do „błędów” partnera. Nastawić się na współpracę. Opieka nad dzieckiem jest bowiem wzajemnym dopełnianiem się, a nie polem do rywalizacji.

Wpływ ojca zaznacza się nie tylko w bezpośredniej relacji z dzieckiem ale pośrednio również uwidacznia się i wpływa na relację matki z dzieckiem. Ojciec posiada większy dystans emocjonalny, inny sposób patrzenia na daną sytuację może w związku z tym tonować, łagodzić obawy i lęki jakie przeżywa partnerka, poddać odmienny sposób interpretacji danej sytuacji. Jego obecność pozwala również w emocjonalnym separowaniu się matki od dziecka, kiedy to dziecko w swoim rozwoju przechodzi z etapu symbiozy w kolejną fazę -  separacji i indywiduacji. Jest to szczególnie pomocne w tych przypadkach kiedy matki są „zlane” emocjonalnie ze swoim dzieckiem, nie dostrzegają w nim odrębnej istoty ze swoimi indywidualnymi potrzebami i pragnieniami. W takiej sytuacji matce trudno będzie się pogodzić z faktem, że dziecko dorasta, staje się niezależną, indywidualna istotą.

Nowa rola i  doświadczenia życiowe jakie ona za sobą niesie mogą wywołać duże napięcie i rodzić obawy ale również przyczynić się do emocjonalnego dojrzewania mężczyzny.